burzliwy wtorek

Burzliwy był ubiegły wtorek, 30 października, bo aż dwa huragany zawirowały nad tym podobno najlepszym z możliwych światów. Ten nad Ameryką pochłonął ponad 90 istnień ludzkich i spowodował miliardowe straty materialne. Ten nad Polską skutecznie niszczył nieźle prosperujące państwo: naraził Rzeczpospolitą na powszechną wzgardę lub pośmiewisko, osłabił jej międzynarodową pozycję, w szczególności w walczącej z kryzysem Europie, podważył jej wiarygodność na arenie międzynarodowej. Ucieszył tych aktorów sceny politycznej, którzy nie są jej życzliwi. Utrwalił i pogłębił podział na dwie Polski, szczególnie dramatyczny w momencie, kiedy społeczne wsparcie dla procesu niezbędnych reform i dla zabiegów o jej miejsce w zmieniającej swój kształt wspólnocie europejskiej jest na wagę złota, bo stanowić będzie o losie przyszłych pokoleń.

Rzuciłem okiem na mój zaniedbany w ciągu letnich miesięcy blog i wyłuskałem tekst o „smoleńskiej tragedii ciągu dalszym”, który napisało mi się przed przeszło pół rokiem, w końcu kwietnia. Czy mógłbym teraz coś do niego dodać? Chyba tylko wielki wykrzyknik. I jęk, który trudno przełożyć na litery.

I co dalej? Bo przecież tak nie może pozostać. A demokracja nie wymyśliła procedur na okoliczność domniemanej zbrodni popełnionej przez Prezesa Rady Ministrów na Prezydencie własnego państwa. A także na okoliczność publicznego postawienia takiego zarzutu bez publicznego przedstawienia dowodów winy, znanych tylko wtajemniczonym. Nie wolno lżyć niepełnosprawnego, geja, nawet przestępcy – jest to karalne. Premiera i demokratycznie wybrane władze Rzeczpospolitej wolno. Przed kilku dniami byłem świadkiem rozmowy, w której padło sformułowanie „…w tym popieprzonym kraju…”. Ostro zareagowałem.  Dzisiaj nie wiem już, czy miałem rację. Wsiadłbym do jakiego „pociągu byle jakiego” i „wszystko zostawił w tyle”, tylko dokąd jechać, kiedy tu, a nie gdzie indziej, wypadło mi moje miejsce na ziemi?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s