podsłuchane, przeczytane

… słowa generują emocje, a emocje – rzadziej zachwyt, częściej agresję

… debata publiczna coraz częściej przechodzi we wrzask, w którym argumenty zagłuszane są przez inwektywy, a to przecież wina braku rozjemców. Rozjemców, to znaczy autorytetów. Gdzie się podziały autorytety? Odpowiedź jest smutna: okazaliśmy się znakomici w ich spostponowaniu, zniszczeniu, wdeptaniu w ziemię. Co więcej, ten dramatyczny deficyt będzie trwał, bowiem każdy przejaw autorytetu zostaje unicestwiony już w zarodku. Tylko co z dalszą debatą, a szerzej – z demokracją?

… obserwując radykalizację życia publicznego łatwo zauważyć, że brunatnieje ten typ ludzi, którzy onegdaj byli żarliwie czerwoni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s