Jeszcze nie jest za późno… z przesłaniem Wiktora Woroszylskiego

Udostępniłem na swojej „ściance” apel wzywający do uczestniczenia w jutrzejszym proteście przed Pałacem na Krakowskim Przedmieściu. Gdyby jednak ktokolwiek zadał mi pytanie, czy liczę na to, że ten protest powstrzyma sprawujących władzę od czegokolwiek – od ostatecznej destrukcji państwa prawa, od zadania kolejnego ciosu ustrojowej  demokracji, odpowiem szczerze: na to nie liczę. Skąd więc to moje żarliwe wsparcie udziału w proteście? Bo myślę, że nie wykrzyczenie obywatelskiej niezgody byłoby kapitulacją wobec rządów bezprawia, byłoby przyzwoleniem na toczenie się tego walca, który – wbrew Konstytucji – zmienia ustrój państwa. Bo traktuję ten protest jako alert, jako krzyk – oby wybrzmiał w całej Polsce! – przypominający dramatyczny apel, jaki pozostawił nam w swoim testamencie Piotr Sz.: „Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno.”

Dodaję od siebie: jeszcze nie jest za późno na uratowanie kraju przed ostateczną katastrofą, przed petryfikacją, utrwaleniem, zacementowaniem na dziesięciolecia tego wszystkiego, co przyniosła Polsce przeklęta „dobra zmiana”. Temu jednak nie da rady parutysięczna garstka tych, którzy nie popadli w letarg: to może się stać wtedy tylko, jeśli wykrzykujących swoją niezgodę będzie milion! Więc „Obudźcie się!”  Ten krzyk, który winien wybrzmieć jutro w całej Polsce, jest  dla mnie podstawowym motywem udziału w tym proteście, ponieważ nie wyobrażam sobie, żeby zbrakło w nim również mojego głosu.

Katastrofa, która nam grozi, różnie definiowana jest przez liderów opozycji zabierających głos ze „sceny” bądź w przekazie medialnym. Ja chciałbym dorzucić głos poety, który – wydaje mi się, jak żaden inny – trafia w sedno. A oto on:

Wiktor Woroszylski

Państwa faszystowskie

(z tomu poezji „Zagłada gatunków”, 1970)

Niedługo po wojnie 1914-1918 w Europie powstały pierwsze
państwa faszystowskie  W tych państwach
słońce wschodziło i zachodziło o normalnej porze opromieniając
dachy domostw i wzgórz zieloną spadzistość  W oborach
łagodnie ryczało bydło  Matki o świcie
budziły dzieci całując je w czoło  Ojcowie wracając z pracy
ze znużeniem radosnym w kościach wdychali
dym domowego ogniska zaś po obiedzie
zasypiali w fotelu bądź też majsterkowali wytrwale bądź też
muzykowali z zapałem  Dzieci
bawiły się w klipę w klasy i w chowanego  Małym
dziewczynkom rosły piersi i dziewczynki z dnia na dzień
zamieniały się w duże dziewczyny wypełnione szeptem
szmerem jak drzewa w lesie chichotem nagłym na którego
dźwięk chłopcom zasychało w gardle  W letnie wieczory
na firankach podświetlonych od wewnątrz schodziły się cienie
rozchodziły i znów schodziły miłośnie  Zaś zimą
kochankowie łowili ustami parę z ust w ośnieżonych ogrodach.

I jeszcze
można wspomnieć o kotach wyginających się w kabłąk o wróblach
wzlatujących nad jezdnią o staruszkach na przyzbie o kwiatach
ciętych i doniczkowych o pielęgniarkach
podających chorym termometr o ludziach z miotłą
zamiatających ulice O drewnie
rozsychającym się bruździe w polu wilgotnym wietrze
w zaroślach  I jeszcze można
wiele wymienić zjawisk świadczących że…

Albowiem nie było znaków na niebie komet żałobnych
wody w krew zamienionej krzaków płonących albowiem
życie biegło zwyczajnie więc naprawdę w państwach tych
wielu było ludzi zwyczajnych i ludzi dobrych i takich którzy
nie wiedzieli o niczym i którym nie przychodziło na myśl i którzy
nie czuli się współwinowajcami i którzy nie mieli z tym nic wspólnego

i którzy nawet nie czytali gazet lub też czytali niedbale zajęci
myślami o tym że trzeba naprawić przeciekający dach oddać
buty do szewca oświadczyć się wypić
kufel piwa wymieszać farby zapalić świeczkę i którzy
naprawdę nie dostrzegali strachu w oczach sąsiada nie
słyszeli drżenia w głosie pytającego o drogę nie
dostrzegali różnicy nie słyszeli głosu w sobie albo skoro
domyślali się czegoś nie mogli nic zrobić i pocieszali się
mówiąc  My przynajmniej nie robimy nic złego

żyjemy jak żyliśmy zawsze  Co było prawdą

A jednak były to
państwa faszystowskie

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s