Przeciw nacjonalizmom. Za europejską solidarnością.

Warszawa, 13 października, Plac Krasińskich: manifestacja „Przeciw nacjonalizmom. Za europejską solidarnością”. Kilkaset osób. Podobne manifestacje odbywały się tego dnia w ponad 60 europejskich miastach. W Berlinie manifestacja zgromadziła ponad 200.000 uczestników – znacznie przekroczyła przewidywania organizatorów. A w Warszawie – przypominam – kilkaset!

Co się z nami stało? Już się zmęczyliśmy? Już odpuszczamy? Dopiero wkraczamy w maraton wyborczy. Czyż nie jest oczywiste, że na każdym etapie tego maratonu hasło manifestacji z 13 października „Przeciw nacjonalizmom. Za europejską solidarnością” będzie nie tylko aktualne: gdzieś w tle będzie jego motywem przewodnim.

Tak to widzę: ten maraton wyborczy będzie „walką o wszystko”; narodowym plebiscytem, w którym czterokrotnie zabierzemy głos decydując o sprawach dla Polski fundamentalnych. Będziemy decydować – na dekady – kto będzie kształtował klimaty w naszych „małych ojczyznach”. Będziemy wypowiadać się o kształcie polskiej państwowości wobec postępującego przekształcania demokratycznego państwa prawa w państwo narodowe. Będziemy optować „za” lub „przeciw” przetrwaniu Unii Europejskiej jaką znamy – jedynej dziś ostoi wartości definiujących zachodnią cywilizację. Takie będą nasze „małe ojczyzny”, nasza wielka biało-czerwona, i nasza wspólnota wolnych narodów, do której dumnie przynależymy, jakie kartki wrzucimy do urn wyborczych: na ile potrafimy przeciwstawić się w dokonanych przez nas wyborach fali nacjonalizmów, na ile potrafimy stanąć po stronie europejskiej solidarności. Na ile pozostajemy wciąż niezaczadzeni. Świadomi zagrożeń: na dekady. Świadomi przekleństw naszych wnuków, jeżeli byśmy te zagrożenia – z lęku, z obojętności, ze ślepoty – dzisiaj zlekceważyli.

O tych właśnie zagrożeniach mówili w ubiegłą sobotę na Placu Krasińskich – w sposób niezwykle przejmujący – prof. Ireneusz Krzemiński, red Jarosław Kurski, przedstawiciele Otwartej Rzeczypospolitej, Stowarzyszenia „Nigdy więcej”.  A ja do tego chyba bym już nie wracał, gdybym nagle tych zagrożeń nie postrzegł w zasięgu ręki. Codziennie mijam baner rozpięty w centrum mego pruszkowskiego osiedla promujący na prezydenta miasta postać znaną z ubiegłorocznych „youtubowych” filmików: kroczy w pierwszym szeregu Marszu Niepodległości, obok transparentu „Śmierć wrogom ojczyzny”. Jest lokalnym działaczem Obozu Radykalno Narodowego (ONR) – o czym w ulotkach wyborczych ani słowa. Nazwa komitetu wyborczego może dla co-po-niektórych brzmieć porywająco: „Porozumienie narodowo – patriotyczne”.  Czy coś takiego jeszcze choćby przed rokiem mieściło się w głowie? Ile trzeba było klimatu przyzwolenia, tolerancji dla skrajnie radykalnego ruchu narodowego odwołującego się do wzorców faszystowskich (zdelegalizowanego w II Rzeczypospolitej), żeby dojść mogło do takiej sytuacji? A okazuje się, że jest ich w Polsce wiele – jak kraj długi i szeroki.

Proszę mi wybaczyć: jestem starym człowiekiem, który dzieciństwo spędził jeszcze  „w przedwojniu”, a kształtował się na tajnych kompletach w czasie europejskiej apokalipsy. A teraz budzą mnie nocne koszmary, w których widzę ten mijany codziennie baner.

Narodowy plebiscyt, „walka o wszystko”, jest wciąż przed nami: zaczynamy od walki o nasze „małe ojczyzny”. Twój głos ma moc! Użyj jej! Zagłosuj! Z poczuciem odpowiedzialności za szkołę, w której twoje dzieci / wnuki uczą się historii i kształtują swoje postrzeganie rzeczywistości, za rządy prawa rzutujące na każdy niemal obszar twego życia, za Europę jako wspólnotę pokoju, otwartą na człowieka i jego fundamentalne prawa. Takie jest moje wołanie, bo – jak uparcie powtarzam od pewnego czasu – larum grają. Wierzę, że je słyszysz!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s